Interaktywne Gniezno

informacje, Gniezno, kultura, sport, rozrywka, imprezy, biznes, e-kartki, gniezna, gnieznu, plan miasta, rozkłady, gniezno, komunikacja, katalog, stron, WWW, czat, arena, ogłoszeniainformacje, Gniezno, kultura, sport, rozrywka, imprezy, biznes, e-kartki, gniezna, gnieznu, plan miasta, rozkłady, gniezno, komunikacja, katalog, stron, WWW, czat, arena, ogłoszenia

piątek, 24 listopada 2017 r.
Imieniny: Emmy, Flory, Romana

...powrót na igniezno.pl
Strona główna serwisu
Subskrypcja

Rozmowy kulturalne
Wydarzenia
Grupy aktywne kulturalnie
Miejsca kulturalne
Ludzie sztuki
Literatura gnieźnieńska
Instytucje kultury
Imprezy stałe
Korzenie naszej kultury
igniezno.pl wspiera kulturę

Korzenie naszej kultury ...

albo dziedzictwo kulturowe

      „Większe są zaiste i liczniejsze czyny Bolesława, aniżeli my to możemy opisać lub prostym opowiedzieć słowem. Bo jakiż to rachmistrz potrafiłby mniej więcej pewną cyfrą określić żelazne jego szyki, a cóż dopiero przytoczyć opisy zwycięstw i tryumfów takiego ich mnóstwa! Z Poznania bowiem miał 1300 pancernych i 4000 tarczowników , z Gniezna 1500 pancernych i 5000 tarczowników, z grodu Władysławia 800 pancernych i 2000 tarczowników, z Giecza, ci wszyscy waleczni i wprawni w rzemiośle wojennym występowali [do boju] za czasów Bolesława Wielkiego. Co do rycerstwa z innych miast i zamków, to wyliczać byłby to dla nas długi i nieskończony trud, a dla was może uciążliwym byłoby tego słuchać. Lecz by wam oszczędzić żmudnego wyliczania, podam wam bez liczby ilość tego mnóstwa: więcej mianowicie miał król Bolesław pancernych niż cała Polska ma za naszych czasów tarczowników; za czasów Bolesława tyle prawie było w Polsce rycerzy, ile za naszych czasów znajduje się ludzi wszelkiego stanu”. Z kroniki Galla zwanego Anonimem
     
Kiedy mówimy dziś o dziedzictwie kultury, lub wprost o dziedzictwie narodowym, często rodzi się dystans. Nadużywanie takich określeń zwłaszcza przez środowiska polityczne sprawiło, że uciekamy od wielkich słów. Reakcja taka jest zapewne zrozumiała, warto pamiętać jednak, że dziś nigdy nie zaistniało by bez wczoraj. Bardzo silny dysonans pomiędzy Gnieźnieńskim świetlanym wczoraj, a niestety nie zbyt wyniosłym dziś sprawia często, że paradoksalnie gnieźnianie obojętnieją na to wszystko co działo się ponad tysiąc lat temu i tworzyło zręby kultury polskiej. 

Niestety w Gnieźnie niewiele ocalało świadectw kultury przedchrześcijańskiej. Istnieją jednak przesłanki archeologiczne mówiące o tym, że był tu silny ośrodek słowiańszczyzny.
Wbrew obiegowym opiniom jednak najprawdopodobniej nad wzgórzami ziemi gnieźnieńskiej nie wynosiły się posągi Swentewita. Silnym był tu kult lunarny. Stąd też wśród przedmiotów znalezionych przez archeologów nie brak tak zwanych „Lunulek” wisiorków w kształcie księżyca. Ponadto przodkowie nosili Kaptorki często srebrne, które spełniały funkcję amuletu. Bogaty system wierzeń, w sferze materialnych świadectw obyczajowości i kultury pozostawił najwięcej śladów w postaci grobów. W związku z tym, że słowiańskich wojów chowano wraz z wszelkim potrzebnym im w zaświatach dobytkiem to właśnie w grobowcach odnajdujemy biżuterię uzbrojenie i inne przedmioty mocno wrośnięte w naszą prakulturę.

Żywą kontynuacją tradycji Słowian z okresu kształtowania się państwowości i odrębności kulturowej zajmują się w Gnieźnie drużyny wojów. W śród nich na szczególną uwagę zasługuje Grupa Widowisk Historycznych Comes, która w swoim programie posiada spektakle: Legenda o orlim gnieździe, Narodziny wodza, Inicjacja wojownika i Wesele słowiańskie. (na zdjęciu fragment Narodzin wodza)
     Okres największej świetności kulturowej Gniezna to oczywiście przełom wieków IX i X kiedy to zaczęła się właśnie w grodzie założonym przez Lecha i bratnim Ostrowie Lednickim rodzić Polska. (Podłoże historyczne w dziale historia) Ocalałe materialne dziedzictwo kultury to przede wszystkim sztuka sakralna. Znaleziska mobilne niestety są mało miarodajnym źródłem. Jak pisze Teresa Rodzińska – Chorąży w artykule Co nam mówi architektura murowana?: „Dla początków Polski, trzeba to powiedzieć jasno, rysuje się obecnie zdecydowana przewaga źródeł materialnych nad przekazami pisanymi. Spuścizna artystyczna owego okresu (mowa o 2. połowie X i 1. poł. XI wieku obejmuje przede wszystkim architekturę kamienną i różnorodne mobilia. Jednakże te przedmioty, które się zachowały i te, które znamy jedynie z przekazów należą do kategorii importów lub raczej eksportu obcych warsztatów. Iluminowane księgi, broń, biżuteria czy paramenty liturgiczne były własnością wędrujących duchownych, bądź pochodzą z wymiany handlowej, łupów wojennych, posagów, spadków czy darów. Ich pojawienie się u nas jest więc w dużej mierze kwestią zbiegów okoliczności i nie świadczy o funkcjonowaniu polskich skryptoriów czy pracowni złotniczych, chociaż niewątpliwie potwierdzają one sieć różnorodnych kontaktów pomiędzy środowiskiem polskim a środowiskami obcymi. Dowodzą także potrzeby obcowania z przedmiotami cennymi i zdobionymi. Jednakże analiza ich wyrazu artystycznego będzie świadczyć bardziej o nich samych i o kręgu, w którym powstały niż o ich rodzimym użytkowniku.”  Podobnie jak w kształtowaniu się kultury Europejskiej ogromne znaczenie odegrało i tu przyjęcie chrześcijaństwa. Wbrew obiegowej opinii nowa religia obok nowej obyczajowości asymilowała sporo zwyczajów słowiańskich.


Największym jednak dobrem kultury chrześcijańskiej w Gnieźnie jest kult św. Wojciecha. To właśnie sprowadzenie przez Chrobrego zwłok biskupa męczennika do Gniezna przyczyniło się do powstania wielu zabytków i dzieł sztuki, które możemy oglądać w Grodzie Lecha. Począwszy od słynnych „Drzwi Gnieźnieńskich” a skończywszy na relikwiarzach. Świadectwem znaczenia kulturowego i panujących idei danego okresu jest jak pisze bezsprzeczny autorytet w dziedzinie historii sztuki Jan Białostocki architektura. To właśnie budowle niosące charakter sakralny mówią wiele o stanie etycznym i kulturowym danego miejsca. „Sztuka oparta na wartościach transcendentnych była uważana za jeden z obligatoryjnych sposobów porozumiewania się z Bogiem — dlatego w badaniach nad architekturą średniowieczną nie istnieje pojęcie kiczu, rozumianego jako produkt masowej konsumpcji, zaspokajający gusta pozbawione refleksji estetycznej. Dlatego też nawet budowla mała, choćby nie najlepiej wykonana technicznie i wzniesiona daleko od — jak się nam dziś wydaje — centrów życia politycznego i społecznego ma wartość, jeśli nie artystyczną, to jako ideowy element większej całości.” ( pisze dalej cytowana już Teresa Rodzińska – Chorąży ). Niestety największe gnieźnieńskie świadectwo kultury ulegało wielokrotnym zniszczeniom i odbudowie, co przyczynia się do tego, że mało pozostało najstarszej części budowli katedralnej. Z drugiej jednak strony świadectwa przebudowy i zmian zapisały szereg okresów kulturowych. O samej katedrze więcej w dziale warto zobaczyć. Obecnie tak zwane ruchome zabytki pochodzące ze skarbca katedry zobaczyć można głównie w Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Można więc zobaczyć tu agatowy kielich świętego Wojciecha, którego właścicielem miał być biskup męczennik.
Ponadto właśnie w MAG przechowywany jest relikwiarz ręki św. Wojciecha. Jest to jedyny relikwiarz którego autentyczność nie budzi żadnych wątpliwości. Fragment kości przed ramienia jest częścią relikwii, które podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego Otton III zabrał do Rzymu. Wrócił do Polski sprowadzony po zaginięciu relikwiarza głowy w XX wieku. I jak potwierdzają dokumenty jest jedynym fragmentem relikwii, co do których nie ma żadnych wątpliwości. Przechowywanie kości przedramienia w Rzymie uchroniło ją przede wszystkim od kradzieży, której nie oparły się jak podaje historia inne relikwie św. Wojciecha podczas najazdu Brzetysława. Kolejnym już współczesnym świadectwem kulturowego znaczenia świętego Wojciecha dla Gniezna i nie tylko jest znajdująca się w MAG tzw. mała trumienka będąca kopią artystyczną srebrnej wystawionej w katedrze wykonanej przez gdańskiego złotnika Piotra van der Rennena. Wykonana współcześnie jest obecnie przenośnym relikwiarzem św. Wojciecha, noszonym podczas corocznych uroczystości święto-wojciechowych w kwietniu. Mała trumienka jest też wystawiona podczas Spotkania Młodych pod Brama Rybą na Lednicy.
Zapisy zmian kulturowych wpisanych w dzieje Europy, której integralną częścią (co podkreślał Jan Paweł II podczas wizyt w naszym mieście), jest Gniezno, widoczne są także w innych częściach ekspozycji wspomnianego Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Mamy tu bogaty przykład sztuki sakralnej baroku pokazany przez ołtarz barokowy z katedry. Ołtarz ten przestał funkcjonować w bazylice po odejściu od rytu trydenckiego odprawiania Mszy Świętej. Układ ołtarza podczas odprawiania Eucharystii w rycie trydenckim kiedy kapłan stał tyłem do wiernych można również zobaczyć w specjalnym dziale wspomnianego MAG. Skarbiec katedry jest jednym z większych w kraju, nie można się więc dziwić, że to właśnie tu znajdujemy największy zbiór dokumentujący kulturę i sztukę funkcjonującą w Gnieźnie. Obok świadectw materialnych od wieków średnich pojawiają się też zabytki pisane. Tutaj źródłem jest mieszczące się podobnie jak MAG na Wzgórzu Lecha - Archiwum Archidiecezji, w którym przechowywane są najcenniejsze starodruki.

Odrębnym zbiorem skarbca katedry jest jedna z ciekawszych w kraju kolekcja portretów trumiennych z okresu Sarmacji. „Malowane na blasze portrety umieszczane często bezpośrednio na trumnach (stąd zawdzięczają swoje kształty) były wytworem kultury polskiej, praktycznie znajdującym mało odpowiedników w kulturze świata. Wytworem dającym kłam obiegowej opinii o rzekomym kołtuństwie polskiej szlachty tego okresu. Zbiór gnieźnieński to jeden z unikalnych zespołów zabytków tej sztuki i obyczajowości”- jak mówi Marek Tybur wrocławski scenograf i wykładowca historii sztuki. Wbrew obiegowej opinii, że kultura płynąca z sacrum dotyka w Gnieźnie jedynie zamierzchłej przeszłości, również najcenniejsze dzieła sztuki współczesnej znajdujące się w Gnieźnie można oglądać w skarbcu katedralnym. To tu mamy miedzy innymi niedawno wystawiony do publicznego oglądania obraz „Głowa Chrystusa” autorstwa Jacka Malczewskiego. Podobnie w MAG można zobaczyć unikatowy projekt ołtarza wykonany przez Leona Wyczółkowskiego.              

Trudno mówić o dziedzictwie kultury muzycznej, bo zostało ono mocno zaniedbane. Nie mniej w Archiwum Archidiecezji grupa studentów bydgoskiej Akademi Muzycznej odnalazła szereg zapisów nutowych autorstwa kompozytorów gnieźnieńskich, próbując nawet odtworzyć Kapela Gnesnense. Oczywiście najbardziej znanym kompozytorem związanym z Gnieznem był kapelmistrz katedralny w latach 1787 – 1790 Wojciech Dankowski. ( posłuchaj) Jak wiadomo Gniezno nie było też pustynią w dziedzinie teatrów. Od wieków średnich odwiedzali je wędrowni kuglarze i skomorochowie. Szczytem kultury festiwali i teatru było Festa Fatuorum średniowieczne Święto Głupców, organizowane głównie przez niższe warstwy duchowieństwa, a nabierające bardzo plebejskiego charakteru. Festa Fatuorum zostało jednak zakazane przez władze kościelne. Próbę odrodzenie podjęli niedawno studenci Kolegium Europejskiego w Gnieźnie. Jak daleko odeszła od swoich źródeł obecna kultura miasta można zobaczyć obserwując dzisiejsze życie kulturalne miasta i powstająca tu sztukę. Co staramy się pokazać w dziale Kultura dziś.

Wybór tematów i opracowanie na podstawie materiałów historycznych przy życzliwości Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Zdjęcia wykonane przez współpracowników igniezno.pl oraz Muzeum Archidjecezji Gnieźnieńskiej z wyjątkiem okładki płyty z muzyką Wojciecha Dankowskiego. 

 

 

 

 

 

 

 

 

o igniezno.pl | redakcja | reklama | zastrzeżenia prawne | kontakt
© 2004 - 2017 r. igniezno.pl | Wykonanie i opieka Logi.pl